71). Dlaczego tak, a nie inaczej?

unknown-clipart-question-mark-810550-1392326

Miałem w młodości spotkanie z pewnym człowiekiem, który na każde moje przemyślenie odpowiadał pytaniem o treści: „dlaczego tak, a nie inaczej”? W odpowiedzi próbowałem posługiwać się tzw. logicznymi argumentami. Dzisiaj wiem, że nie ma czegoś takiego jak słuszna myśl, decyzja, czy stan umysłu. Wyobraźcie sobie świat, który na ułamek sekundy się „zawahał” i zwątpił w słuszność całokształtu. Wydaje wam się, że można żyć w takim miejscu? Oznaczałoby to, że wszechświat przyznał się do własnej niedoskonałości, tworząc tym samym wyrwę w monolicie oznaczającą jego koniec. Wszystko co istnieje jest niezbędne tzn. tworzące zrównoważoną całość. Czasami wydaje się, że czegoś jest za dużo lub za mało i w takich chwilach człowiek zwykł mówić; ten świat jest do bani, chciałbym żyć gdzie indziej. Problem w tym, że to „gdzie indziej” jest częścią składową całości w równym stopniu jak „beznadziejne teraz”. Innymi słowy nie ma lepszego jutra, bez gorszego dzisiaj, nas bez naszych doświadczeń i opinii na ich temat. Życie to sztuka balansu. Chcąc odnaleźć spokój trzeba znaleźć umiar we wszystkim co robimy. Niezbędność jest tego umiaru wyrazem… Odpowiadając na tytułowe pytanie: „dlaczego moje myśli są sformułowane tak, a nie inaczej?” stwierdzam, że jest tak, ponieważ nie zwątpiłem w słuszność instytucji nazywanej życiem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s